Pośrednik to brzmi - źle....

Autor:
Data: 2010-03-23


Poleć znajomym:

Artykuł opublikowany w Dzienniku Bałtyckim Polska the Times, wydanie z 23 marca 2010 roku, a także prestiżowym branżowym miesięczniku Nieruchomości C. H. Beck, wydanie: maj 2010; oraz na witrynach internetowych niektórych stowarzyszeń pośredników w obrocie nieruchomościami. Tekst uwidacznia przyczyny i skutki pejoratywnych emocji współistniejących z terminem pośrednik, a także jego wpływ na postrzeganie zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Publikacja wskazuje także sposób na zmianę omawianej sytuacji.

Będąc pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, zdecydowałem się podnieść temat, z którego wielu z nas zdaje sobie sprawę, ale na razie zagadnienie nie zostało podjęte przez organizacje zawodowe celem dokonania zmian legislacyjnych. Uściślając, chciałbym zauważyć, jak w obecnym czasie niekorzystnie postrzegany jest termin "pośrednik" i jakie wynikają z tego faktu dla nas pośredników konsekwencje.

Postrzeganie zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami przez społeczeństwo, w tym naszych klientów, jest wypadkową wielu czynników, wśród których istotną rolę spełnia grupa składników psychologicznych. Tu zwrócę uwagę na jedną z nich, a mianowicie postrzeganie wynikające z nazwy zawodu. "Pośrednik w obrocie nieruchomościami" to nazwa nadana naszemu zawodowi ustawą o gospodarce nieruchomościami w 1997 roku, a jej używanie jest prawem chronione i dozwolone tylko dla osób posiadających stosowne uprawnienia (licencję). Należy zauważyć, że w potocznym użyciu nazwa ta jest skracana do pierwszego członu "pośrednik" i tak powszechnie wykorzystywana i powielana.

Słownictwo, którym się posługujemy, niesie w sobie zakodowaną treść merytoryczną oraz ładunek emocjonalny - coś, co można nazwać psychologią słowa.



Treść merytoryczna słowa "pośrednik" wywodzi się od słowa "pośredniczyć", a to w Słowniku Języka Polskiego PWN określa dwa znaczenia:

    « załatwiać jakieś sprawy między kimś a kimś lub starać się doprowadzić do zgody między dwiema osobami»

    « kojarzyć kontrahentów w transakcjach handlowych oraz umożliwiać kontakty uczestnikom rynku pracy».

Natomiast ładunek emocjonalny uzupełniający wymowę słowa jest zindywidualizowany dla każdego człowieka - można powiedzieć, że każdy człowiek nadaje mu ten ładunek indywidualnie na podstawie własnych skojarzeń z wydarzeniami, których dotyczył. Ten właśnie związek jest jednym z podstawowych schematów tworzenia reklam. Wykorzystuje się powszechnie kojarzone emocje z używanym w reklamie terminem tworząc proste kody (hasła) pozostające w umyśle.

Na przykładzie analizowanego terminu "pośrednik" przypomnę, w jakich kontekstach od lat się pojawia w polskim życiu publicznym.

Jak wielu z nas doskonale pamięta, jednym z częstszych jest sektor rolno-spożywczy, z którego od początku przemian gospodarczych w Polsce pobrzmiewa w środkach masowego przekazu o konieczności wyeliminowania "pośredników" w obrocie produktami rolnymi, o ich działaniach powodujących spekulacje cenowe, zawyżanie cen produktów, wykorzystywanie słabej pozycji producentów rolnych i zarabianie najwięcej w całym łańcuchu od producenta do konsumenta. W ostatnich latach najgłośniejsze są nieakceptowane działania pośredników w obrocie rybami, które prowadzą małych polskich rybaków do upadłości. Temat niepochlebnego działania pośredników ciągle powraca.

Niekorzystne postrzeganie pośredników jest w przeciągu ostatnich kilku lat również wynikiem intensywnej kampanii reklamowej prowadzonej przez firmy ubezpieczeniowe, ograniczające dystrybucję swych produktów do formy teleinformatycznej. Reklamy firm ubezpieczeniowych w negatywnym świetle stawiają pośredników oraz agentów, a przecież obie te nazwy funkcjonują w naszym otoczeniu. Hasła w stylu "bez pośredników... bez prowizji", "nie płać pośrednikowi", "po co płacić pośrednikowi", "po co ci pośrednik" to zapisujące się w umysłach społeczeństwa (w tym naszych klientów) emocjonalne proste kody, które przenoszą się mimowolnie i na nasz nieruchomościowy grunt.



Z tego powodu termin "pośrednik" rodzi często następujące pejoratywne skojarzenia z kimś: zbytecznym; kogo należy ominąć, ponieważ jest to przeszkoda; kto stoi pomiędzy mną a moim celem i chce pieniędzy; kto sztucznie podbija cenę; kto w całym łańcuchu dystrybucyjnym zarabia najwięcej; kogo można ominąć, a jego istnienie wpływa tylko na ostateczny wzrost ceny.

Przez fakt, że nasz zawód nie ma nazwy wyłącznie do nas przypisanej, nie kojarzonej z innymi branżami, jesteśmy skazani na percepcję naszego zawodu przez pryzmat zawodów i sektorów, z którymi tę nazwę dzielimy - ten zaś jest moim zdaniem negatywny i nie mamy na ten stan żadnego wpływu, bo to w innych branżach jest on kreowany. Zwróćmy uwagę na to, jak często w mediach pojawia się w niekorzystnym znaczeniu termin pośrednik lub agent. Ilekroć tak się dzieje, bez względu na branżę, tylekroć buduje się nieprzychylne emocje w odniesieniu również do naszej branży. W chwili, gdy klient staje przed wyborem skorzystania z usług pośrednika te nieprzychylne nam emocje wracają i tworzą w jego podświadomości negatywne nastawienie.

Wiele firm nazywa swój zespół pracowników nieposiadających licencji - asystentów pośrednika - agentami i w ten sposób powiela nazewnictwo dzielone z innymi zawodami np. agentami ubezpieczeniowymi. Wydaje się to nieprawidłową praktyką w kontekście omawianego wpływu nazewnictwa na postrzeganie zawodu. Bardziej akceptowalne propozycje to: specjalista ds. rynku nieruchomości, specjalista ds. nieruchomości, asystent pośrednika w obrocie nieruchomościami, makler nieruchomości, broker nieruchomości.



W tej sytuacji nasze środowisko istotnie traci na percepcji przez społeczeństwo. Niewątpliwie jest to jeden z czynników wpływających na postrzeganie nas jako ogniwa zbytecznego oraz ilość transakcji odbywających się bez udziału pośredników. Polska Federacja Rynku Nieruchomości okresowo publikuje dane w zakresie udziału pośredników w transakcjach obrotu nieruchomościami, które wskazują na obszerny niezagospodarowany rynek - 66% transakcji odbywa się bez udziału pośrednika (dane: PENTOR na zlecenie PFRN, wrzesień 2008). 40% osób z tych 66% odpowiedziało, że nie skorzystali z usług pośrednika, ponieważ nie widzieli takiej potrzeby. Ta odpowiedź jest prostą konsekwencją reklam zakładów ubezpieczeniowych - "Po co ci pośrednik..." itp. Opisywany składnik, czyli pejoratywne znaczenie nazwy "pośrednik", walnie się przyczynia do unikania, czy pomijania naszej działalności w obrocie nieruchomościami.

Trzeba rozważyć, czy i jak można tę sytuację zmienić in plus dla nas. Wydaje się, że najskuteczniejszym rozwiązaniem byłaby zmiana nazwy naszego zawodu. Termin "pośrednik" ma swoje wcześniej przytoczone pejoratywne znaczenie, ma też, jak się wydaje, w sensie semantycznym zbyt wąskie znaczenie. Pośrednik powszechnie utożsamiany jest z osobą, która wyłącznie kojarzy strony transakcji i za tę prostą usługę pobiera wysokie wynagrodzenie. A przecież wykonując nasz zawód znamy jego rozległą interdyscyplinarność. Najczęściej to sami "zamawiający" zarzucają nas szeregiem pytań z różnych dziedzin, poszerzając o doradztwo zakres świadczonych przez nas usług poza "pośrednictwo" skupiające się na kojarzeniu stron.

Dlatego należałoby stworzyć termin o szerszym znaczeniu - obejmujący zarówno pośrednictwo, jak i doradztwo w obrocie nieruchomościami. Nazwa naszego zawodu powinna bardziej uwzględniać pierwiastek doradztwa, poradnictwa, ponieważ dotychczasowa nazwa kieruje podświadomie umysł przeciętnego Polaka wyłącznie na znalezienie stron, pomijając zupełnie interdyscyplinarność i złożoność zagadnień, które w pracy wykonujemy.

Jest to tym istotniejsze, że środowisko przygotowuje System Certyfikacji Jakościowej PFRN, gdzie wprowadza się nową nomenklaturę: eksperta nieruchomości i agenta.



Zapraszam wszystkich, którym omawiane zagadnienie nie jest obojętne oraz tych, którzy z racji posiadanej wiedzy filologicznej chcą przyczynić się dla dobra społecznego, do zaangażowania się w proces składania propozycji. Następnie z udziałem organizacji zawodowych dokonamy wyboru jednej najodpowiedniejszej i podejmiemy działania zmierzające do zmian ustawowych. Proponuję sięgnąć do zasobów słownictwa greckiego, łacińskiego, staropolskiego jak również angielskiego lub innych. Na propozycje w formie terminu z definicją znaczenia i źródłem definicji oczekuję w terminie 30 dni od daty publikacji pod adresem e-mail: ---------------

P.S.

W kontekście działań Ministerstwa Gospodarki naciskających na zniesienie licencji w zawodzie pośrednika, a także wypowiedzi posła Adama Szejnfelda z Ministerstwa Gospodarki sugerujących, że pośrednictwo w obrocie nieruchomościami sprowadza się do tego: że ciotka powie bratankowi, że sąsiadka sprzedaje mieszkanie i za to należy jej się prowizja; co świadczy o postrzeganiu naszego zawodu wynikającego z błędnej, ograniczonej nazwy zawodu, postuluję jak najszybszą zmianę takiego stanu rzeczy!

Pośrednicy kredytowi nazywają się doradcami kredytowymi, doradcami finansowymi; pośrednicy ubezpieczeniowi nazywają się doradcami ubezpieczeniowymi, tylko my zostaliśmy ustawą nazwani pośrednikami w obrocie nieruchomościami.


Infolinia: pn.-pt. 1000 - 1800
Na czasie
Pilnie poszukujemy działek
inwestycyjnych pod budownictwo mieszkaniowe wielorodzinne w Pruszczu Gdańskim i okolicach
Klauzula wyłączności - lepsza strona pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Nabywca 0% - to skuteczne oferty, w których wynagrodzenia pośrednika nie jest dzielone na zbywcę i nabywcę, a zbywca pokrywa w całości (sprzedający lub wynajmujący). Nowe osiedle Plenerowe klimaty - rozpoczynamy promocję i sprzedaż nowych mieszkań III etapu budowy osiedla Plenerowe klimaty w Cieplewie gm. Pruszcz Gdański

Dziękujemy - przyjęliśmy wiadomość.

Proszę oczekiwać odpowiedzi lub kontaktu telefonicznego w ciągu 24-ech godzin roboczych.

Dziękujemy, przyjęlismy dyspozycję.